Historycznie można uznać, że wrestling wywodzi się w prostej linii z zapasów. Jego prekursorami byli cyrkowi siłacze, wyzywający do walki śmiałków z publiczności (najczęściej podstawionych). W późniejszym czasie zapasy te zaczęły przeradzać się w tak zwaną wolną amerykankę- dyscyplinę zapasów pozbawioną praktycznie zasad ! 

Zaczęto więc organizować walki między zapaśnikami z różnych trup cyrkowych. Wszystko to było okraszane coraz większą dozą atrakcji poprzez tworzenie scenariusza i ustalanie przez zawodników ciekawych, nie widzianych nigdy wcześniej kombinacji ciosów. Pierwszą taką walkę łączącą elementy zapasów i spektaklu teatralnego zorganizowano we Francji w pierwszej połowie XIX wieku.  Z czasem w Europie popularność tego typu zapasów znacząco spadła. Ludzie zorientowali się bowiem, że wszystko to jest wyreżyserowane. Niemniej jednak za oceanem, zwłaszcza w USA, dyscyplina ta prężnie się rozwijała i rozwija. Przebieg walk w wrestlingu jest ustalany w całości przed walką. Omawiane są rzutu, chwyty i taktyki używane przez zawodników. Efektywność walki zależy więc w równej mierze od scenariusza i od umiejętności aktorsko-akrobacyjnych zawodników.

Pozorny chaos podczas walki jest więc prawie w całości wyreżyserowany. Choć czasem zdarzają się improwizacje, to większość walk przybiera pewien obraz wręcz fabularnego konfliktu, który nieraz rozpoczyna się jeszcze na długo przed wyjściem na ring. Może to być np. obraza zawodnika, pokonanie jakiegoś przyjaciela, chęć zemsty. Przykładów może być wiele i mogą przybierać one postać nawet ckliwej opery mydlanej o zdradzie i bohaterstwie. Niemniej jednak gdy dochodzi do walki role są niejako podzielone. Walka toczy się pomiędzy „zawodnikiem” trzymającym się zasad, zwanym potocznie badyfacem i heleem, czyli tym złym. Zadaniem każdego z nich jest uzyskanie określonych reakcji publiki – wiwatów i gwizdów dezaprobaty. Co ciekawe, w porównaniu do klasycznych przedstawień teatralnych lub nawet zwykłych walk bokserskich, publiczność ma często wpływ na to co dzieje się na ringu. Podpowiadając czy nawet pomagając zawodnikom podrzucając krzesła i drabiny.