Przekonanie o tym rozpowszechnione jest przez tych, którzy nie bardzo rozumieją na czym polega ćwiczenie i wzmacnianie rąk w karate. Co prawda wzmocnienie rąk i nóg jest ważnym elementem w praktyce Karate, ale, od kiedy stwierdzono, że nieumiarkowanie w tym względzie może doprowadzić do uszkodzeń, a nawet do paraliżu, nie zaleca się adeptom takich ćwiczeń. Uderzanie z dużą siłą dłonią lub stopą w twarde powierzchnie powoduje zmiany w stawach, prowadzące dalej do artretyzmu i reumatyzmu. Jeden ze znanych japońskich instruktorów Karate, który wiele lat ćwiczył właśnie w ten sposób, cierpi obecnie z powodu ciężkiej choroby jakiej się nabawił przez te ćwiczenia i teraz przestrzega wszystkich przed nieumiarkowaniem w tym względzie. Karatecy w Azji zawsze wzmacniali i uodporniali dłonie i stopy. Niektórzy mieli stawy rozrośnięte trzy, a nawet czterokrotnie w stosunku do stanu normalnego. Mogli oni pokonywać całe kilometry idąc boso po pokruszonym betonie, nie odczuwając najmniejszego bólu. Głównym powodem, dla którego ludzie ci ćwiczyli tak wytrwale była chęć wzmocnienia dłoni i stóp do tego stopnia, że jedno uderzenie wystarczyłoby do pokonania przeciwnika. Efektem dodatkowym tych ćwiczeń było też wytworzenie w sobie olbrzymiej odporności fizycznej.