To już pewne. Prezes UFC, Dana White, potwierdził, że 10 lipca dojdzie do trzeciej walki Conora McGregora z Dustinem Poirierem. Będzie to główne starcie gali UFC 264 w Las Vegas.

Do tej pory w rywalizacji McGregora z Porierem jest remis. Irldanczyk znokautował Amerykanina na UFC 178 we wrześniu 2014 roku, ale w styczniu tego roku, na UFC 257 w Abu Zabi, to „Notorious” padł po ciosach zawodnika z Luizjany.

Trylogia zapowiada się interesująco, zważywszy, że w ostatnich dniach dwie gwiazdy UFC nie szczędziły sobie gorzkich słów. Dustin Poirier zarzucał bowiem Conorowi McGregorowi, że ten nie przelał obiecanych pieniędzy na jego fundację. W innym świetle sprawę stawia jednak 32-latek z Dublina. Irlandczyk wściekł się na tyle, że zapowiedział, wycofanie się z trzeciego pojedynku. Ostatecznie jednak tego nie zrobił.
McGregor jest dla Ultimate Fighting Championship maszyną do zarabiania pieniędzy. Były mistrz wagi piórkowej i lekkiej gwarantuje świetną sprzedaż gal z jego udziałem w systemie PPV.

Według Sports Business Journal na galę UFC 257 sprzedano aż 1,6 mln subskrypcji. To drugi wynik po UFC 229 w październiku 2018 roku, kiedy McGregor mierzył się z Chabibem Nurmagomiedowem. Wówczas odnotowano aż 2,4 mln wykupionych dostępów do pay-per-view.