Bartosz Fabiński (15-5) przegrał przez duszenie gilotynowe z Geraldem Meerschaertem (31-15) na gali UFC Vegas 24. Polak doznał drugiej porażki z rzędu w amerykańskiej organizacji. Walka trwała zaledwie dwie minuty.
Fabiński i Meerschaert rozpoczęli pojedynek od twardej wymiany ciosów, po czym walka trafiła pod siatkę. Wydawało się, że „Rzeźnik” z Warszawy zacznie dyktować swoje warunki gry. Polakowi udało się sprowadzić Amerykanina do parteru, ale chwytając za nogi rywala nie ustrzegł się błędu.

Upadający na matę „GM3” przechwycił głowę Polaka i zapiął ciasne duszenie gilotynowe. Bartosz Fabiński nie zdążył odklepać i „odpłynął”, a sędzia Herb Dean przerwał pojedynek. Zawodnik Berkut WCA Fight Team przegrał w UFC trzeci pojedynek, kolejny w słabym stylu.

Gerald Meerschaert ma patent na Polaków. W czerwcu 2018 roku duszeniem poddał on także Oskara Piechotę. Walka na chwyty to najmocniejsza broń 33-latka z Wisconsin. Amerykanin wygrał przez poddanie 24 z 32 pojedynków.
Dzięki szybkiej wygranej z Fabińskim doświadczony Amerykanin uchronił się przed zwolnieniem z UFC. Wcześniej bowiem szybko przegrał przez nokaut z Ianem Heinischem i Chamzatem Czimajewem.

Po szybkiej porażce w Las Vegas przyszłość Bartosza Fabińskiego w UFC jest niepewna. Polak poległ drugi raz z rzędu. We wrześniu 2020 roku balachą poddał go Andre Muniz. Aktualny rekord „Rzeźnika” w amerykańskiej organizacji to cztery wygrane i trzy porażki