Pięściarz planuje powrót do sportów walki, jednakże nie wyklucza, że będzie to miało miejsce w nowej dla niego formule MMA.

Artur Szpilka po raz ostatni w ringu pokazał się na gali KnockOut Promotions 15, kiedy to przegrał przez ciężki nokaut już w pierwszej rundzie z Łukaszem Różańskim (więcej na ten temat TUTAJ). Chociaż wydawało się, że po tym występie znany pięściarz może zakończyć karierę, to on nie ma ochoty przechodzić na sportową emeryturę.
Zawodnik wrócił już jakiś czas temu do treningu i myśli o swojej przyszłości w sportach walki. Jak się okazuje, nie jest wykluczone, że zmieni dyscyplinę. W wywiadzie z Mateuszem Kaniowskim zasugerował, iż prowadzone są rozmowy z organizacjami MMA.
– Cały czas są jakieś rozmowy. Jest jedna federacja, druga, która ze mną rozmawia. Na tym się skupiam. Moja kobieta walczy w MMA, Michaś (Michał Materla – przyp. red.) walczy w MMA. Dlatego chcąc, nie chcąc muszę się tym troszeczkę interesować – mówił Artur Szpilka.
Obecnie Szpilka przebywa w Sofii, gdzie stanie w narożniku wcześniej wspomnianego Materli na gali EFM Show 2. Sam jednak nie wyklucza, że gdyby przyszło mu zadebiutować to może to mieć miejsce podczas gali skupiającej się na freak fightach.
– Ja nigdy nie powiedziałem, że nie. Ja powiedziałem, że nigdy z jakimś freakiem. Chciałbym zawalczyć z jakimś bokserem – czemu nie. Bokser z bokserem w MMA. Są konflikty w polskim boksie, które fajnie byłoby zobaczyć, ale w MMA. Jest parę walk, które mogłyby się ludziom spodobać. Na ten moment chcę wrócić, a gdzie i jak, zobaczymy – podsumował Szpilka.